Początek – cz. 2

W moim bloku mieszkało dużo dziewczynek w wieku zbliżonym do mojego, ale jedna z nich była szczególna. Miała bardzo dominujący charakter i masę podstrzelonych pomysłów. Zawsze gromadziła wokół siebie sporą grupkę młodszych dziewczynek, w tym i mnie, i traktowała nas jak swój gang. To od niej zależało, w co będziemy się bawić i z kim. Każda z nas starała się wkupić w jej łaski, a ona, świadoma swojej pozycji, rozdawała względy według swojego upodobania. Któregoś dnia przysłuchiwałyśmy się opowieściom starszych dziewczynek o dojrzewaniu, i dowiedziałyśmy się, że jednym z jego objawów jest pojawienie się włosków w miejscach intymnych. Na mojej dominującej koleżance zrobiło to ogromne wrażenie. Nawet gdy starsze dziewczynki poszły, my nadal dyskutowałyśmy z wypiekami na twarzy o usłyszanych „mądrościach”. W pewnym momencie moja dominująca koleżanka zapytała, czy któraś z nas ma takie włoski. Okazało się wtedy, że ona jeszcze nie, ale ja – tak. Pamiętam jej spojrzenie, ten podziw – jakbym nagle stała się najpiękniejszą modelką świata. Czułam, jak rosnę w jej oczach. No, ale na tym się nie skończyło, chciała dotknąć. Nie wiem, czy dla sprawdzenia, czy żeby wiedzieć, jak to jest.

Zgodziłam się. Mimo zawstydzenia i skrępowania, czułam się wyjątkowa. Jej podziw nobilitował.

Dzisiaj rozumiem, jak bardzo to było wypaczone, ale w tamtym momencie czułam coś, czego nieczęsto doświadczałam ze strony rówieśników, czy nawet rodziców – bycie kimś wyjątkowym, obdarzonym zainteresowaniem, chcianym, podziwianym. To, co się wtedy stało, okazało się czymś więcej niż niewinnym dotknięciem. Przekroczyło granicę zdrowego kontaktu, zostawiając w mojej psychice z jednej strony poczucie komfortu i bezpieczeństwa, a z drugiej – pragnienie zaspokajania głębokich potrzeb w intymnej bliskości z osobą tej samej płci.

Dlaczego ta sytuacja wywarła na mnie tak ogromny wpływ? Bo miała sprzyjający grunt – grunt deficytów miłości i bezpieczeństwa oraz zniszczonego obrazu siebie.

Autor: Bianka
Data: sierpień 2019

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *